Spędziłem w tym OW cały tydzień, a może aż tydzień. Jechałem do Waszety z uwagi na to, że byłem tam 20 lat temu z rodzicami i chciałem zobaczyc jak teraz jest pieknie i pachnąco. I co ? Kiedy dostałem kluczyk do domku pobiegłem pierwszy i otwieram, a tam... No nic się nie zmieniło !!! Tak jak było tam w latach osiemdziesiątych tak jest teraz. Stare meble, stara wykładzina, stare i smierdzące wyrka tylko ubikacja jakby odnowiona i dali natrysk. Nie mogłem uwierzyć !!! Lecz to nic zabieram żonę i córkę do kawiarni tam sobie odbijemy pomyślałem. Jejku jaki to był błąd ! Pytam młodego pana czy możemy pograć w lotki bo widziałem, że są dwa stanowiska. Pan odpowiada, że chyba nie bo lotki się gdzieś podziały i nie mają więcej. Proszę więc piwo z nalewaka bo spodziewam się, że to jest. A pan na to " Ma pan pecha bo się skończyło". Nie chcą pieniędzy to nie. Nie będę pisał jaka piękna " kawiarnia" bo szkoda miejsca. Tylko tyle-mroczny koniec lat siedemdziesiątych. Ale może mają taki styl. Mi się nie podobało. Nadal to nic. Przecież tyle atrakcji zapewniała nam strona internetowa o Waszecie, walimy z kocykiem więc na plaże popływać w jeziorku. Na miejscu biegiem do wody i... tu już się załamałem. Takie ostre kamienie, że wejść do jeziora można jedynie w trepach bo inaczej szkoda gadać.
Następnie przerobiliśmy z córką " plac zabaw dla dzieci "-dwie ledwie działające karuzele i tyle. Fajnie. Dodać należy, że panie w recepcji łaskę robią że żyją.
Pozytywy jednak są. Jest cicho i spokojnie, zapach lasu i o łowieniu ryb nie kłamali. Można połowić. Zapomnijcie jednak o zapewnieniach, że jest lodówka i telewizor w pokoju, ale przecież nie o to na wczasach chodzi.
Reasumując szukając wczasów w internecie należy pamiętać, że programiści i zleceniodawcy stron nie zawsze piszą prawdę.
Serdecznie nie polecam Waszety i będę to ogłaszał wszem i wobec !!!